środa, 25 lipca 2012

"That`s my man" czyli przywitanie po prezydencku

Czy powitanie może działać silniej niż tysiąc bilboardów? Barack Obama udowodnił, że jak najbardziej. 
 
Prezydent Stanów Zjednoczonych odwiedził amerykańską reprezentację koszykarzy tuż przed meczem z Brazylią. Trenerzy i asystenci zostali zaszczyceni grzecznościowym uściskiem ręki (jeden z nich nie wyjął nawet dłoni z kieszeni!). Jednak gdy Obama podszedł do zawodników, reporterzy uchwycili niecodzienny obrazek - prawdziwe przywitanie "braci" rodem z Bronxu zdziwiło nawet Kevina Duranta, który (mimowolnie) w nim uczestniczył. Mocny slap dłoni, uderzenie ramionami i barkami, połączone z lekkim, markowanym klepnięciem - prezydent zachował się jak prawdziwy, uwaga słowo wzbudzające kontrowersje - "czarnuch".

piątek, 13 lipca 2012

Dwie pieczenie przy jednym ogniu?

Donald Tusk został pochwycony na ciekawej operacji – łączy ilustrator z manipulatorem. Wszystko brzmi pięknie, tylko o co chodzi?

Barack Obama nic nie musi mówić....
Paul Ekman w swojej książce Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie, podzielił gesty na emblematy, ilustratory i manipulatory.   

1) Emblematami nazwiemy gesty, które zastępują słowo – np. wyprostowany środkowy palec niesie za sobą jasny i czytelny komunikat, podobnie np. podniesiony kciuk, oznaczający „ok”, „w porządku”.  Ostrzegam jednak przed różnicami kulturowymi w tym zakresie – nasz swojski, uniesiony kciuk na Bliskim Wschodnie jest symbolem seksu analnego, a w Ameryce Południowej przywołuje się nim prostytutki.

czwartek, 5 lipca 2012

Kończ waść, wstydu oszczędź!

Nasza postawa może wyrazić więcej, niż tysiące słów. Zdjęcie nie odda wypowiadanych zdań, tonu, wysokości i natężenia głosu, ruchów i zmian położenia ciała. Jednak uchwycona przez obiektyw aparatu scena może opisywać więcej, niż nam się początkowo wydaje. 
Jarosław Kaczyński i Jacek Kurski

 
Dzisiejszy przykład zawiera znakomite ujęcie – Jarosław Kaczyński wysłuchuje próśb i błagań Jacka Kurskiego. Taki wniosek wydaje się oczywisty i nasuwa się w naturalny sposób – dlaczego tak się dzieje? Otóż 55% przekazu wysyłamy  i odbieramy za pośrednictwem mowy ciała, 38% za pomocą sposobu mówienia, a jedynie 7% niosą słowa. Dzięki tej zasadzie tak silnie oddziałuje efekt pierwszego wrażenia, kobieca intuicja, czy przeczucie, że ktoś kłamie lub coś przed nami skrywa. Spróbujmy teraz rozłożyć scenę z sejmowego podwórka na czynniki pierwsze.